GFXpixel.info - PHP-Fusion themes design Luty 17 2020 07:38:22
Nawigacja
· Strona główna
· Sołtys
· Strona Facebook
· Gmina Kórnik
· Dojazd do Koninka
· Artykuły mieszkańców
· Galeria zdjęć
· Do pobrania
· Stacja Meteo
· Banery
· Regulamin
· FAQ
· Linki
· Kontakt
· Szukaj
Monitoring Powietrza

Rada Sołecka

Polecamy







Ostatnie artykuły
· Renowacja kapliczki ...
· Usunięcie niebezpiec...
· Płyty z I Komunii Św.
· SPRZĄTANIE LASU W KO...
· Wesołego Alleluja !!!
Rajd Rowerowy

Rajd rowerowy 21.04.2014

 

Krótkie sprawozdanie:

                Zebrać grupkę osób chętnych do przejechania 50km w drugie Święto Wielkiej Nocy było już nie lada wyzwaniem, ale udało się. Grupa osiemnastoosobowa zebrała się o godzinie 13:00 przy placu zabaw w Szczytnikach i wyruszyła w trasę.

                Plan rajdu zakładał wyjazd z kierunku Starołęki, aby dotrzeć do Lubonia, a stamtąd pięknym szlakiem wzdłuż rzeki Warty dojechać do Puszczykowa leśnymi trakami. Z Puszczykowa udać się do Rogalinka i prostą trasą (ale nie do końca asfaltową) wrócić do Szczytnik przez Daszewice i Kamionki.

                No cóż, jak to zawsze bywa trochę było zmian…

                Do Starołęki dotarliśmy jeszcze wszyscy w świetnej kondycji, asfalt, wiatr w plecy dmuchał, jazda aż miło. Przeszliśmy przez most na drugą  stronę Warty i wjechaliśmy do Lasku Dębińskiego (z przyjemnością mijało się tłumy ludzi, drzewa i stawki), i na koniec mały podjazd, czysta przyjemność. Dotarliśmy do Lubonia, gdzie czekał na nas Nadwarciański Szklak Rowerowy. Wydmy (koła grzęzły), korzenie, traki leśne, Warta po lewej stronie i tak przez 15 kilometrów. Oczywiście w między czasie przerwy, postoje, chwila wypoczynku, relaksu tam, gdzie samochodem nie sposób dojechać. I oczywiście nowe pomysły na modyfikację trasy, z których nie wszystko dało się zrealizować.  Ale po kolei: Dotarliśmy do Puszczykowa: tam zdjęcia przy starym dworcu kolejowym Puszczykówko, dalej miały być lody, ale jeszcze wcześniej wjazd na punkt widokowy w Mosinie. Wjazd… jak na górskich etapach Tour de France, stromo, stromo, stromo, ale pięknie, nam nie o ściganie chodziło.  I w końcu wieża widokowa, drewniana. Widok z niej na Puszczykowo, Mosinę: przecudowny. Wiem jedno, warto było. Przy wieży trochę odpoczynku, relaksu, jedzenia i w drogę. Tym razem odpuściliśmy lody w Puszczykowie (aby nie nadrabiać dodatkowych kilometrów bo 35 każdy już miał w nogach). Z górki przy prędkości 50km/h przejechaliśmy i pożegnaliśmy Mosinę. No i niestety czekała nas mało atrakcyjna droga z samochodami, trasa 431 może nie jest trasą główną, ale tego dnia bardzo ruchliwą, dlatego szybko staraliśmy się dojechać do Rogalinka i wjechać w pierwszą wolną ulicę. A z Rogalinka prosto do Daszewic (nie obyło się bez kłopotów – pana, flaka, pęknięta dętka jak zwał tak zwał, efekt jeden. Brak powietrza w kole i naprawa u Moniki  w rowerze). Daszewice, Kamionki i Szczytniki, prosto do domu – razem około 55km.

Rajd rowerowy

 
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnie Obrazy
Nasza Parafia

Polecamy